Wyszydelkowana.pl – o szydełkowaniu i nie tylko: Zakupy w Kamart
Witajcie, kochani! Dawno nic nie pisałam – wciągnęły mnie studia, mam też problem z robieniem zdjęć, bo gdy wychodzę rano, jest jeszcze ciemno, a gdy wracam wieczorem, jest już ciemno. Do tego się rozchorowałam i nic mi się nie chce, a mam już dla Was zdjęcia do tutorialu na mitenki, pozostaje mi jeszcze je obrobić i opisać. No ale nie o tym – chciałam pokazać Wam zamówienie, które dziś do mnie doszło. Na początek testy eksperta:
A teraz przejdźmy, co tam jest i ile kosztuje:
![]() |
| YarnArt Alpine 17,50zł/150g kol. 334 45% wełny, 55% akrylu Dla mnie na czapkę i komin |
![]() |
| Nako Alpaca 10,90/100g kol. 217 i 1445 10% alpaki i 90% akrylu Czarna na czapkę dla Ukochanego |
![]() |
| Nako Alpaca 10,90/100g kol. 256 10% alpaki i 90% akrylu Jeszcze nie wiem, na co |
![]() |
| Alize Softy 6zł/50g kol. 617 100% mikropoliester Na brodę do czapki Ukochanego |
A teraz jeszcze kilka słów o sklepie kamart.net (klik). To pasmanteria najczęściej polecana na grupach szydełkowych – nie bez kozery. Konkurencję wyprzedza nie tylko niskimi cenami, ale i ogromnym asortymentem, profesjonalnym, a zarazem życzliwym podejściem do klienta, szybką i dobrą obsługą, a także zbudowaniem wokół siebie społeczności, która doradzi pozostałym klientkom i służy za dobrego przyjaciela. Ciężko powtórzyć taki sukces i ciężko wyobrazić sobie bardziej zachęcające dla dziewiarki miejsce w sieci. Serdecznie polecam.
A czy Wy kupowaliście coś w kamarcie? Jakie macie na jego temat opinie? A może robiliście coś z włóczek, które kupiłam? Napiszcie w komentarzach!



